Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności »

  OK
0

Twój koszyk jest pusty.

Łączna wartość: 0,00 zł Przejdź do koszyka

Od Pelego do Lewandowskiego - piłkarskie ikony stylu


Twarzą kolekcji Vistuli na najbliższy rok został właśnie Robert Lewandowski. Wybitny polski piłkarz, grający obecnie w Bayernie Monachium, ma zatem wszelkie szanse na jeszcze jeden – obok niezliczonych piłkarskich – tytuł: ikony stylu. Jak wygląda i jaką historię ma ten modowy klub, do którego wstępuje?


Piłkarskie ikony stylu - Robert Lewandowski - Vistula Mag

Trzeba powiedzieć uczciwie: piłkarskie ikony mody bywają kontrowersyjne. Ekscentryczny Mario Balotelli, dla przykładu, uznawany jest jednocześnie za symbol dobrego gustu, jak i jego całkowitego braku. Praktycznie co mecz zdumiewa całkowicie nową fryzurą (farbowania, tlenienia, irokezy to tylko część repertuaru) i nigdy nie wiadomo, co założy po jego zakończeniu. Raz będzie to styl a’la zły chłopak z Bronxu, innym razem – look prosto z mediolańskiego wybiegu, kiedy indziej zaś – dandys w kapeluszu.


Piłkarskie ikony stylu - Vistula Mag

Oczywiście, przesadne zwracanie na siebie uwagi niewiele ma wspólnego z dobrym smakiem. Balotelli przynajmniej jednak intryguje; w przeciwieństwie do Lionela Messiego, w jego odwiecznych, połyskujących i kolorowych garniturach, jako żywo przywołujących estetykę polskich weselisk z połowy lat 90. Messi pozostaje zatem przykładem, że bycie świetnym piłkarzem nie musi iść w parze ze znakomitym wyglądem, choć co najmniej od lat 90. właśnie taką zależność zauważają magazyny poświęcone męskiej – i nie tylko – modzie. Te najczęściej chwalą Xabiego Alonso, Hiszpana z Bayernu Monachium, Włocha Andreę Pirlo, grającego obecnie w Nowym Jorku czy Michaela Essiena z Ghany, występującego w barwach ateńskiego Panathinaikosu. Tu nie ma przebieranek, ekstrawagancji i feerii barw. Zamiast tego: idealne krawiectwo i ścisłe trzymanie się kodu ubioru – od tego oficjalnego po weekendowy. Panowie, jak z żurnala czy raczej poradnika dobrego wyglądu.

- Piłkarze są dziś nowymi trendsetterami – powiedział kiedyś Giorgio Armani. W istocie byli nimi na długo zanim włoski projektant rozpoczął karierę w świecie mody. Pele, geniusz brazylijskiego futbolu i współsprawca trzech z pięciu zwycięstw tego kraju na Mundialu, zachwycał idealnie skrojonymi garniturami już w latach 60. (ta sztuka przydała mu się trzy dekady później, gdy został ministrem sportu w swojej ojczyźnie), stylem a’a Steve McQueen z jego nieśmiertelnymi golfami na czele, a w złotej erze disco – strojami niczym z „Gorączki sobotniej nocy” – opiętymi spodniami, dopasowanymi marynarkami i koszulami z szerokimi kołnierzami. Również i dziś 75-letni piłkarz zadaje szyku w kunsztownie skrojonych garniturach czy w skórzanych kurtkach.


Piłkarskie ikony stylu -Guardiola - Vistula Mag

Każde pokolenie miało i ma swoich idoli stylu. W latach 70. emocje swoim wyglądem wzbudzał Niemiec Guenter Netzer w welurowych marynarkach, skórzanych płaszczach i w… Ferrari, które zawsze dodaje kilka punktów, w latach 90. – Hiszpan Pep Guardiola w taliowanych marynarkach, szalach i krawatach noszonych pod swetrem, zaś obecnie Cristiano Ronaldo. Jego styl jest mocno eklektyczny; im mniej eksperymentuje z modą, tym lepiej, na ogół jednak mieści się w kanonie miejskiej, bezpretensjonalnej elegancji. No i wypromował, przy pomocy byłego pracownika samego Marca Jacobsa, linię bielizny CR7.
Wejście piłkarzy w świat mody to akurat nic niespotykanego. Japończyk Hidetoshi Nakata, grający do ubiegłego roku w drużynach włoskich, stał się w końcu bywalcem pokazów mody, modelem w sesjach dla miesięczników i inspiracją m.in. dla projektantów męskiej linii Calvina Kleina, by finalnie zostać redaktorem poświęconego stylowi magazynu „Monocle”.

Oczywiście, to nadal niewiele w porównaniu do Davida Beckhama. Niegdyś najsłynniejszy mężczyzna metroseksualny światowego sportu (dziś, z racji brody, drwaloseksualny), na przestrzeni lat reklamował bieliznę i linie ubrań zarówno znanych marek, jak i własne oraz przykuwał uwagę zawsze modnym uczesaniem (choć to akurat nic dziwnego, zważywszy, że fryzjerką z zawodu jest jego matka). Ten piłkarz Manchesteru United, Realu Madryt czy LA Galaxy, ożeniony z byłą piosenkarką, a obecnie cenioną projektantką mody Victorią, doczekał się nawet własnych perfum oraz… miliarda funtów zysku ze sprzedaży sygnowanych swoim nazwiskiem koszulek i butów. Nieustannie przoduje w rankingach najlepiej ubranych celebrytów świata. W tym roku na liście prestiżowego magazynu GQ znalazł się jednak w finałowej dziesiątce wraz ze swoim… synem Romeo. Ikonami stylu w 2016 roku są więc już także trzynasoletni piłkarze, którzy jeszcze nawet nie zagrali na profesjonalnej murawie.

Autor: Michał Zaczyński
Dziennikarz niezależny, autor bloga www.michalzaczynski.com. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, “Newsweeku”, “Wprost”, „Viva Moda!”, „Logo”, „Coachingu”. Juror konkursów mody, wykładowca szkoły Via Moda oraz Instytutu Via Moda przy Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

chcesz być na bieżąco z nowościami vistula? zapisz się do naszego newslettera