Kabaret


Wieczór w przedwojennym kabarecie

Podwaliny pod ten rodzaj lekkiej muzy położyli młodopolscy artyści. Wymyślali kuplety do przedstawień Zielonego Balonika przy „napojach wyskokowych” spożywanych w znacznej ilości w Jamie Michalikowej w Krakowie. Rozrywka popularna w tym mieście po wojnie stała się fenomenem kultury dwudziestolecia międzywojennego.

Kabaret najlepiej rozwinął się jednak nie w grodzie Kraka, ale w stolicy odrodzonego państwa. Niezwykłość warszawskich instytucji polegała na tym, że  na widowni zasiadała jednocześnie niewyrobiona, nowobogacka publiczność oraz intelektualiści, tacy jak np. Tadeusz Żeleński-Boy. Pierwsza - przychodziła popatrzeć na wspaniałe dekoracje Józefa Galewskiego i tańczące półnagie girlsy, ci drudzy zaś szukali w repertuarze wyrafinowanego dowcipu i wzruszeń.

Do wad „bud” (jak je czasem nazywano) zaliczano: miałkość repertuaru, schlebianie gustom mas, goliznę na scenie, zatrudnianie półamatorów. Jednocześnie były to kuźnie talentów,  które półamatorów zmieniały na artystów takich jak: Hanka Ordonówna, Mira Zimińska (jeszcze nie Sygietyńska, za to jedna z najjaśniejszych gwiazd, w której pół Warszawy kochało się na zabój), Adolf Dymsza, czy Eugeniusz Bodo. Kabarety były miejscem pracy i w miarę regularnych dochodów Skamandrytów: Tuwima, Słonimskiego, Hemara.
 
Hallo Szpicbródka

Najsławniejszym i najbardziej prestiżowym kabaretem stolicy było „Qui Pro Quo”. Miejsce działało w latach 1919-1931, co było ewenementem ponieważ większość takich scen plajtowała zaledwie po kilku przedstawieniach. Kierownikiem artystycznym i założycielem „Qui Pro Quo” był Jerzy Boczkowski. To on ściągnął do tego miejsca: Ordonkę, Zulę Pogorzelską, Konrada Toma (reżysera, autora i męża Zuli), Eugeniusza Bodo, Ludwika Lawińskiego, Adolfa Dymszę, Mirę Zimińską. Tu narodziła się legenda Fryderyka Jarosy’ego, konferansjera, który wprawdzie  niezbyt poprawnie mówił po polsku, ale opowiadał świetne dowcipy i celnie pointował aktualne wydarzenia.

Po upadku przybytku Boczkowski związany był z „Melodramatem” i „Morskim Okiem”. W 1937 r. wraz z Sewerynem Majde (razem prowadzili „Qui Pro Quo”) założył „Małe Qui Pro Quo”, które działało do 1939 r. Przedstawienia „dawano” w słynnej ze spotkań skamandrytów kawiarni Ziemiańska. Kabarety otwierali też sławni aktorzy, czy poeci. W drugim przypadku ważnym wydarzeniem dla kultury Polski była krótka działalność kabaretu Skamandrytów i Jarosława Iwaszkiewicza „Pod Pikadorem” w 1918 roku.

Kabarety były także zasłoną dymną dla nielegalnych interesów. Przykład? Dyrektorem i właścicielem popularnego „Czarnego Kota” (działającego w latach 1917-21) był Stanisław Cichocki. Scena była przykrywka, pod która przygotowywano skoki na banki. Cichocki zasłynął bowiem pod ksywką Szpicbródka. Zakochany w kabaretach kasiarz postarał się, aby jego scena nie była podrzędną budą. Występowali w niej profesjonaliści, a teksty tworzyli dla nich m.in. Or-Ot i Julian Tuwim.
 
Lepsze towarzystwo
Wychodzenie wieczorem do dobrych kabaretów było elementem życia towarzyskiego przedwojennej Warszawy. W przybytkach lekkiej muzy gromadziła się dość zamożna część społeczeństwa. Zabawa wiązała się bowiem nie tylko z kosztami zakupu biletów. Trzeba było przyjść odpowiednio ubranym - panie w eleganckiej sukni, panowie zaś w galowym mundurze lub smokingu. Wyjście poprzedzała wizyta u fryzjera, makijaż, a na koniec spryskanie się „perfumą” paryską.

W kabaretach przyjemnie spędzali czas: przedsiębiorcy i zamożni rzemieślnicy (często świeżo upieczeni, dla których była to jedyna forma przebywania w „lepszym” towarzystwie), arystokraci, ziemianie, członkowie palestry, wzięci lekarze, profesorowie szkół wyższych. Nie brakowało oficerów i członków rządu. Co prawda, byli oni częstym obiektem żartów ze sceny. Artyści słynęli bowiem z niewyparzonego języka i nie oszczędzali nawet marszałka Piłsudskiego. Dla wielu „wziętych na warsztat” takie żarty oznaczały popularność i  stawały się powodem do dumy i przechwałek w towarzystwie!  
 
Autor: Agnieszka L. Janas
trigger
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności » OK, zamykam