Granatowy total


 
Total look? Proszę. Zacznijmy od garnituru, którego linia perfekcyjnie szkicuje sylwetkę. Oczywiście z koszulą i krawatem w sytuacjach formalnych, ale możecie go również nosić ze skórzanymi butami bez skarpetek podwijając spodnie do kostek. Tym razem z t-shirtem zamiast koszuli. Krótka kurtka, koszula i błękitne spodnie są przykładem tak zwanego miejskiego szyku, modnej sportowej elegancji. Granatowy total to dla was za dużo ? Ok, jego odcienie łatwo łączy się z innymi kolorami, na przykład z białym i czerwonym. Od lat wielu projektantów traktuje je jako linię przewodnią swoich letnich kolekcji. Mówi się o nich - marynarskie kolory. Inspiracją były bluzy i t-shirty w granatowe lub niebieskie poziome pasy, uniform bretońskich marynarzy. Nosili je między innymi: James Dean, Marlon Brando, Andy Warhol i wokalista grupy Nirvana Kurt Cobain. Jak nosić te trzy kolory? Możecie je łączyć dowolnie, jak chcecie, a nawet zrezygnować z czerwonego gdyby wydał się wam zbyt odważny.

Zapamiętajcie: granatowy jest kolorem uniwersalnym. Wbrew temu co się nam wydaje nie szary, a nawet nie czarny, ale właśnie granatowy sprawdza się w każdej sytuacji. Pracujecie w firmach, które wymagają od was znajomości zasad dress code’u, wybierzcie granatowy garnitur. Będziecie dobrą wizytówką waszej firmy. Pory roku są równie istotne jak pory dnia. Granatowy garnitur wygląda tak samo dobrze zimą jak w lipcowe upały. Od rana do wieczora. Zdarza się wam kończyć późno pracę i czasami musicie pójść wieczorem do restauracji na służbową kolację ? W granatowym garniturze w Mediolanie, Nowym Jorku czy w Warszawie będziecie zawsze wyglądali elegancko.



Autor: Krzysztof Łoszewski
trigger
Dodatkowe -20% na wybrane produkty z wyprzedaży Vistula garnitury marynarki kurtki płaszcze
Dodatkowe -20% na wybrane produkty z wyprzedaży - Vistula - garnitury marynarki kurtki płaszcze
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności » OK, zamykam