/ MTM /

Ikona stylu: Benedict Cumberbatch

Jest ucieleśnieniem ideału brytyjskiego dżentelmena. Wykształcony, ułożony, dobrze urodzony. No i świetnie ubrany. Benedict Cumberbatch, bożyszcze tłumów nie tylko w swojej ojczyźnie jest stałym rezydentem rankingów najbardziej stylowych mężczyzn globu.

Można powiedzieć, że 40-letni Cumberbatch szyk ma w genach. Wychował się w snobistycznej, londyńskiej dzielnicy Kensington, słynącej z najdroższych na świecie apartamentów, sąsiedztwa prestiżowych muzeów, sal koncertowych i domów towarowych (patrz: Harrod’s). Wśród jego przodków znaleźć można dyplomatów i wysokich rangą wojskowych.

Cumberbatch poszedł jednak drogą swoją rodziców, z zawodu aktorów. I to dość wcześnie - już jako dziecko grywał w sztukach szekspirowskich. Konsekwentnie studiował aktorstwo na Uniwersytecie Manchesteru i w London Academy of Music and Dramatic Art. Choć w teatrze grywa do dziś, z niemałymi sukcesami, by wspomnieć o trzech nominacjach do Olivier Award, znany jest przede wszystkim z filmu.

Lista i waga postaci, w które się wcielił imponuje. Zagrał genialnego matematyka Alana Turinga w „Grze tajemnic”, zdobywając nominację do Oscara i Złotego Globu, aktywistę WikiLeaks Juliana Assange’a w „Piątej władzy”, sparaliżowanego astrofizyka Stephena Hawkinga, brytyjskiego premiera Williama Pitta czy w końcu Sherlocka Holmesa w serialu BBC, od którego zaczęła się jego spektakularna popularność.

Wraz z nią zaczęto coraz większą wagę zwracać na wygląd Cumberbatcha. Wnioski? Aktor nie tyle jest modny, ile w ogóle jest modą. Przynajmniej zdaniem fanów, prowadzących blogi z rodzaju What Are You Wearing Benedict (czyli Co nosisz, Benedykcie) poświęcone wyłącznie jego stylizacjom.
Wyróżnia je, przede wszystkim, najwyższej klasy krawiectwo. To świetnie skrojone garnitury z najlepszej jakości wełen, śnieżnobiałe i nieskazitelne koszule, klasyczne półbuty (względnie – jedwabne pantofle!) oraz poszetki dla podkreślenia wytworności stroju. Przywiązania do elegancji aktor zresztą się nie wypiera. Jak twierdzi, życie jest zbyt krótkie, by chodzić źle ubranym. - Uwielbiam się stroić w garnitur. To jedna z małych życiowych radości i coś, co warto celebrować – przyznaje w wywiadach. Dostrzegają to zresztą nie tylko jego fani czy entuzjaści mody, ale i sama branża filmowa: aktor, jak się spekuluje, ma zagrać Davida Bowiego, w końcu ikonę męskiej mody XX wieku, w biograficznym filmie o Freddiem Mercurym.

Znakiem rozpoznawczym Cumberbatcha są też nakrycia głowy, szczególnie kaszkiety i kapelusze oraz szaliki. Wiąże je zarówno do smokingu, jak i zabiera na muzyczne festiwale, gdzie można go spotkać w T-shircie, dżinsach i gumowych japonkach. Aktor nie przepada jednak za łączeniem zbyt wielu kolorów, zwykle ograniczając się do dwóch. Wybiera czerń, szarości i granat, inne barwy rezerwując dla dodatków. Nosi się zwykle podobnie: ma własny, dobrze znany i dość konserwatywny styl, podkreślony dodatkowo niezmienną, nieco staroświecką fryzurą i rogowymi okularami.

Mimo to, a może właśnie dlatego, wzbudza zachwyt w świecie mody. Duża brązowa torba, jaką zabrał na londyński pokaz Burberry’ego, wzbudziła większe zainteresowanie niż towarzysząca mu na tej imprezie żona, reżyserka Sophie Hunter. W Nowym Jorku Cumberbatch ukradł z kolei show na pokazie Hugo Bossa, w nieskazitelnym czarnym garniturze. Aktor pojawił się też na dorocznej gali British Fashion Awards, gdzie wraz z m.in. Danielem Craigiem, Sienną Miller czy Florence Welch nominowany był do British Style Award. O skali uwielbienia dla aktora świadczy też najnowsza propozycja amerykańskiej marki Poprageous, która wypuściła na rynek linię ubrań w całości pokrytych jego wizerunkiem. Leginsy zadrukowane setką twarzy Cumberbatcha można mieć już za 80 dolarów. 

Benedict Cumberbatch poprzez modę angażuje się też w akcje charytatywne, na przykład, w kampanię Give Up Clothes for Good, polegającą na oddawanie niechcianych, używanych ubrań do sklepów TK Maxx. Zyski z ich sprzedaży idą na badania nad nowotworami u dzieci. Filantropia to zresztą dla aktora codzienność. Jest ambasadorem chorych na stwardnienie zanikowe boczne, walczy o prawa mniejszości seksualnych i kobiet, protestował przeciwko wojnie w Iraku, inicjował kampanię na rzecz zachowania muzycznych sklepów na londyńskim Soho, a dodatkowo zebrał 150 tysięcy funtów na pomoc syryjskim dzieciom. Nic dziwnego, że za tę działalność otrzymał z rąk Królowej Elżbiety II Order Imperium Brytyjskiego.

To najważniejszy z dotychczas otrzymanych tytułów. Choć „Tatler” umieścił go na swojej liście „najbardziej fascynujących ludzi w Wielkiej Brytanii”, „Entertainment Weekly” zaliczył do najbardziej kreatywnych, „Empire” – najbardziej seksownych, „GQ” – najlepiej ustosunkowanych towarzysko, zaś „Time” do setki najbardziej wpływowych na świecie, nic tak przecież nie czyni dżentelmenem, co szlachetność.
trigger
Trzecia sztuka gratis - wyprzedaż do -70% - Vistula - Robert Lewandowski
Trzecia sztuka gratis - wyprzedaż do -70% - Vistula - Robert Lewandowski
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności » OK, zamykam