Bale mody jako symbol elegancji dwudziestolecia międzywojennego


Dżentelmeni dwudziestolecia międzywojennego, ze szczególnym wyróżnieniem tych, którzy ubierali się zgodnie z modą lat 1932 -1939 nazwani zostali przez profesor Annę Sieradzką, historyka sztuki i mody, ostatnimi elegantami. Cóż sprawiło, że otrzymali ten zaszczytny tytuł? Przestrzeganie przez nich zasad ubraniowego savoir vivre’u a ponadto: fasony, wysoka jakość tkaniny i precyzja wykonania ich garderoby! Arbitrami elegancji, po raz pierwszy, zostali: przystojni aktorzy filmowi (w tym legendarni Eugeniusz Bodo, Aleksander Żabczyński czy - niesławnej pamięci - Igo Sym), artyści kabaretowi ( m.in. Fryderyk Jarosy) oraz popularni w towarzystwie członkowie korpusu oficerskiego na czele z Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim. Wywindowali oni modę i elegancję męską na niespotykane dotąd wyżyny.
 
Mężczyzna modny
Do codziennej pracy w mieście mężczyźni z towarzystwa zakładali wełniany garnitur w stonowanych barwach: szarości, granacie lub brązie (tylko do 6 po południu!). Obowiązkowo pod marynarka znajdowała się kamizelka zakładana na białą, wykrochmaloną koszulę, pod której nieskazitelnym kołnierzykiem związany był jedwabny krawat. W czasie wolnym od pracy, modny pan nosił ubrania o sportowym fasonie nawiązującym do popularnych sportów na świeżym powietrzu. Na fali anglomanii szczególnie pożądana była marynarka z angielskiej wełny w kratę. Polem do popisu stawały się wyjścia wieczorowe. Do restauracji i na mniej zobowiązujące przyjęcia pan wkładał smoking. Miał on przeważnie czarny kolor, choć biała marynarka do czarnych spodni była ulubionym elementem garderoby podczas przyjęć latem. Wizyta w operze, oficjalne przyjęcie w hotelu, kasynie oficerskim czy placówce dyplomatycznej a także wielki bal wymagały od cywila założenia fraka. Tego najdoskonalszego wynalazku angielskich krawców, który najlepiej leży, gdy się go zakłada w trzecim pokoleniu. Jesienią i wiosną na smokingi i fraki zakładano płaszcz dyplomatkę ; zgodnie z modą lekko dopasowany o wydłużonych klapach. Tak skomponowany strój dodawał wzrostu i ujmował wagi. Zimą była to pelisa, czyli płaszcz na futrze – doradzano, aby włosie było krótkie i płaskie, gdyż inaczej palto pogrubiało właściciela. Na mieście zawsze obowiązywało nakrycie głowy – w przypadku fraka czy smokinga był to cylinder. Woń kwiatów noszona w butonierce uprzyjemniała damom tańce i konwersację z modnym panem. Eleganci nie szczędzili środków na swoja garderobę dlatego rzemieślnikom sławnym z jakości i artyzmu ich pracy nie brakowało ani klientów ani uznania.
 
Potyczki domów mody
Najważniejszą areną rywalizacji elegantów były bale mody organizowane w Hotelu Europejskim w Warszawie w styczniu od początku lat 20. XX w. do 1939 roku. Zostały pomyślane jako miejsce prezentacji szyku oraz unikalnych kreacji przede wszystkim polskich domów mody i rzemieślników. Bardzo często zaznaczano to jako obowiązujący dress code na zaproszeniu. Udział w nich był „obowiązkiem i przywilejem” towarzyskim dla: arystokracji, burżuazji, świata artystycznego. Pod koniec zabawy wybierano królową oraz króla mody. W szranki stawały nie tylko piękne panie i eleganccy panowie, ale przede wszystkim domy mody, czyli pracownie krawieckie, w których powstawały ubrania oraz salony sprzedaży strojów pochodzących z Paryża. Prasa ze szczegółami opisywała kreacje i podawała miejsce ich zakupu np. suknie od: Hersego, Zmigrydera, Goussina, Myszkorowskiego oraz Zuzanny. Kapelusze były dziełem modystek z pracowni: Henreitte, Ewelina, Mieszkowski i Laurel. Futrami otulały salony należące do: Apfelbauma, Karmazyna oraz Chowańczaka. Sławni warszawscy szewcy: Hiszpański, Leszczyński, Struś i Kieliszek dbali o to, aby ich klienci mogli przetańczyć całą noc. Biżuteria pochodziła z pracowni: Wabia-Wabiński. Fraki i smokingi były dziełem krawców: Borkowskiego, Zaremby, Sznajdera, Sikorskiego, Lipszyca. Perfumy reklamowały na balach tak znane firmy jak: wciąż pożądana i ekskluzywna marka Guerlain, znajdująca się obecnie na niższej półce Coty oraz Atkinson.
 
Ta wyrafinowana elegancja stała się po wojnie elementem pogardzanego świata burżuazji i arystokracji - podlegała więc wściekłej krytyce i wyśmiewaniu. Zaczęła wracać w ślad za zmianą systemu polityczno-gospodarczego w 1989 roku. I choć współczesna garderoba nie jest już tak sztywno opisana dress codeam i wiele jej elementów jak np. całodzienny trzyczęściowy garnitur na włosiance czy męski żakiet niemalże wyszły z użycia, dla współczesnych elegantów i mężczyzn modnych jest wskazówką i niedoścignionym wzorem.  
 
Agnieszka L. Janas

Przy pisaniu tekstu korzystałam z książek: profesor Anny Sieradzkiej „Tysiąc lat ubiorów w Polsce”, Arkady, Warszawa 2003 r. oraz Marii i Jana Łozińskich „W przedwojennej Polsce. Życie codzienne i niecodzienne”, Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2011,2012 rok.
trigger
Dodatkowe -20% na wybrane produkty z wyprzedaży Vistula garnitury marynarki kurtki płaszcze
Dodatkowe -20% na wybrane produkty z wyprzedaży - Vistula - garnitury marynarki kurtki płaszcze
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce Prywatności » OK, zamykam